Mój bunt

Mój bunt

Zegarek mam ustawiony na czas letni. Bo jak ,,kazali” zmienić na zimowy, to nie zmieniłem. Nic im do tego. Do biegania zakładam mój luźny, niedopasowany, i mało elegancki dres. Taki, który zakładasz do oglądania filmów w domowym zaciszu. Bo jest wygodny, no i nie żal go poplamić sosem do pizzy czy musztardą. Nie obchodzi mnie co sobie pomyślą o mnie inni biegacze.

 Żyje, w miarę możliwości, zgodnie z rytmem natury. Stworzyłem kilkanaście planów z wypisanymi celami do realizacji. Niemal o wszystkich zapomniałem. W głowie zostały mi tylko te najważniejsze które realizuje.

Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłem na zagranicznych wakacjach. Wolę wycieczki po Polsce. Gubić się w tłumie ludzi też lubię. O innych rzeczach też jeszcze napiszę.

Ostatnie wpisy

Skomentuj post

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola zostały oznaczone *